| Organizacja |
|
| | Tak naprawdę to ten dzisiejszy dzień był raczej organizacyjny. Musiałem zapoznać się ze wszystkim w firmie. Dowiedzieć co, jak i dlaczego. Bo w sumie pracowałem na tym samym, ale każdy ma swoje zasady. Więc Marcin, na całe szczęście zresztą, postanowił mnie w to wciągnąć. On jeszcze dziś nie widział Weroniki. Nawet nie wie, jak ona bosko wygląda. Ta spódniczka, chyba jest trochę krótsza, niż miała wczoraj. Ale jakoś mi to specjalnie nie przeszkadza. Jak będzie takie nosiła to będzie całkiem fajnie. Po chwili do biura Marcina, przyszła jakaś dziewczyna. Fakt, do Werki się nie umywała, ale wyglądała całkiem, całkiem. Słucham Cię Kasiu- odezwał się Marcin. Coś się stało? Kasia wyjaśniła co tam potrzebuje, a ja przyłapałem się na tym, że gapię się na jej nogi. Jaaa, czy tutaj wszystkie laski mają długie nogi i noszą mini spódniczki? Ja muszę Marcina podburzyć, żeby zabronił tego robić, bo jeszcze ze dwie w takich przyjdą, to spadnie wydajność pracy męskiej. No więc to była ta Kasia- Marcin wyrwał mnie z zamyślenia i puścił oczko. Nic więcej nie musiał mówić. | | |